Przyczynienie się poszkodowanego – prawo a praktyka

Jednym z dyskutowanych zagadnień prawa cywilnego pozostaje niewątpliwie przyczynienie się osoby poszkodowanej do powstania lub zwiększenia szkody. Przepis art. 362 Kodeksu cywilnego stwierdza, iż w sytuacji, gdy poszkodowany przyczynia się do powstania lub zwiększenia szkody, to obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a w szczególności do stopnia winy obu stron.

Kazuistyka związana ze wskazaną regulacją prawną jest bogata, a warto zaznaczyć, że w świetle poglądu doktryny zachowanie poszkodowanego powinno być ukierunkowane, czyli nastawione na wywołanie szkody. Przyczynienie wystąpi wówczas, kiedy tego rodzaju aktywność/zachowanie pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą. Akademicki przykład osoby przyjmującej lek szkodliwy dla zdrowia, ale sporządzony i wydany przez farmaceutę w aptece przez pomyłkę, to bardzo dobra ilustracja dla braku spełnienia kryterium przyczynowości adekwatnej. Natomiast bezsprzecznie przyczynienie ma miejsce, kiedy „Kierujący pojazdem, który jadąc po zmroku bez włączonych świateł zderzył się czołowo z innym pojazdem, przyczynił się do powstania szkody” (vide wyrok SN z dnia 14.07.1983 II CR 212/83).

Jeżeli odpowiedzialność za szko­dę kształtuje się na zasadzie winy, konieczną przesłanką przyczynienia się poszkodowanego jest jego zawi­nienie (vide wyrok SN z dnia 16.12.1967 II CR 379/67; OSNCP 1968/10, poz. 167). Brak winy po stronie poszkodowanego oznacza niemożność przyjęcia, że doszło do jego przyczynienia się w rozu­mieniu art. 362 Kodeksu cywilnego. Jeżeli bierze się pod uwagę winę, to jednak nie można abstrahować od innych, poza nią, okoliczności.

Przy odpowiedzialności opartej na za­sadzie ryzyka do zastosowania przepisu art. 362 Kodeksu cywilnego, obok wy­magania adekwatnego związku przyczynowego – wystarczy obiek­tywna nieprawidłowość zachowa­nia się poszkodowanego (uchwała SN z 20.09.1975 III CZP 8/75; OSNCP 1976/7-8, poz. 151). Kierowca samochodu odpowiada na zasadzie ryzyka związanego z używaniem samochodu za skutki wypadku, bez względu na wystąpienie po jego stronie winy. Oczywiście interesujący nas przepis Kodeksu cywilnego nie ma zastosowania, jeżeli szkoda jest wyłącznie następstwem czynu samego poszkodowanego, a więc gdy tylko on jest sprawcą szkody (wina wyłączna).

Dla rynku ubezpieczeniowego omawiany przepis Kodeksu cywilnego ma istotne znaczenie, ponieważ po przeprowadzeniu dokładnej analizy stanu faktycznego w aspekcie skali ewentualnego obniżenia oczekiwanej należności, umożliwia zmniejszenie wysokości odszkodowania o 20%, czy 40%. Nie zachodzi zatem całkowite zniesienie odszkodowania, ale wskutek miarkowania świadczenia pieniężnego dochodzi do jego pomniejszenia. Ubezpieczyciel może w ten sposób osiągnąć dwa cele: wypłacić wyższe odszkodowanie, a w drugiej kolejności zmniejszyć je o określony procent. Jak postępować w takiej sytuacji? Otrzymawszy decyzję zakładu ubezpieczeń, w której powołano się na przepis art. 362 Kodeksu cywilnego, warto dokonać wglądu w akta bieżącej szkody. Należy przypomnieć: zgodnie z treścią znowelizowanego przepisu art. 16 ust. 4 Ustawy o działalności ubezpieczeniowej z 2003 roku „zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępniać ubezpieczającemu, ubezpieczonemu lub osobie występującej z roszczeniem informacje i dokumenty gromadzone w celu ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia”. Czasami zapoznanie się z aktami sprawy daje argumenty do wniesienia odwołania i zmiany stanowiska ubezpieczyciela.

Jednakże w przypadku, kiedy ustalenie przyczynienia nie wywołuje wątpliwości, stosownemu zmniejszeniu podlega każda wypłata realizowana w związku z przyznanym odszkodowaniem, a zatem obejmuje zadośćuczynienie, koszty leczenia itd.

Autor: Dariusz Brzostowicz, prawnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *