Odszkodowanie za wypadek z dzikim zwierzęciem

Policyjne dane podają, że kolizje ze zwierzętami to 0,5% wszystkich zdarzeń drogowych. Powodem 90% z nich jest nagłe wtargniecie zwierzęcia na jezdnię. Szczególną uwagę należy zwracać w okolicach zalesionych lub gdzie pobocza są porośnięte wysoką trawą. Ponieważ przy prędkości 100 km/h zając uderzy w nas z siłą 125 kg, a sarna z siłą dochodzącą do 500 kg.

Zabezpieczenie miejsca
Na początku należy włączyć światło awaryjne i wystawić trójkąt. Rannym osobom jeżeli takowe są udzielić pomocy i zawiadomić odpowiednie służby pomocnicze: pogotowie i policję. To od policji otrzymasz zaświadczenie potrzebne przy likwidacji szkody i to ona dalej zajmie się zabezpieczeniem drogi i zwierzęcia. Nie wolno zabierać potraconego bądź martwego zwierzęcia ani go dotykać (może mieć wściekliznę bądź zaatakować). Usuwanie martwych zwierząt należy do obowiązku gmin, natomiast jeżeli zwierzę przeżyło to policja ma obowiązek wezwać weterynarza.

Kto wypłaci odszkodowanie
Decyzja o tym kto je wypłaci zależy od wielu okoliczności towarzyszących kolizji tj.:
1. Prędkości – czy ograniczyliśmy ją gdy zauważyliśmy wybiegające zwierzę na jezdnię. Jeżeli nie zrobiliśmy tego to nie możemy liczyć na odszkodowanie od ubezpieczyciela.
2. Gatunku potraconego zwierzęcia.
3. Kto jest właścicielem drogi.
4. Czy zachowałeś należytą ostrożność jeśli był znak A-18b „Uwaga, dzikie Zwierzęta”.

Odpowiedzialne podmioty gdy nie ma odpowiednich znaków na drodze:
1. Właściciel (zarządca) drogi: gmina, starostwo powiatowe, zarząd województwa czy Skarb Państwa.
2. Zarząd województwa ze środków budżetu państwa na terenach obwodów łowieckich polnych i niewchodzących w skład obwodów łowieckich.
3. Państwowe Gospodarstwo Leśne: Lasy Państwowe ze środków budżetu państwa gdy szkoda miała miejsce na obszarach obwodów łowieckich leśnych, gdy w czasie polowania doszło do zdarzenia – podmiot organizujący polowanie.

Nie zawsze jest możliwe ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za kolizję z dzikim zwierzęciem. Ponieważ sam fakt zarządzania drogą nie oznacza istnienia nieograniczonej odpowiedzialności za zdarzenie, które miało na niej miejsce. Musi zostać udowodniona wina zarządcy drogi, szkoda oraz związek przyczynowy między zawinionym działaniem lub zaniechaniem zarządcy, a powstaniem szkody. Przede wszystkim ważne jest to czy zarządca podjął wszelkie czynności, do których jest zobowiązany ustawą o drogach publicznych tj. istnienie znaków ostrzegawczych o możliwości pojawienia się dzikich zwierząt na drodze oraz prawidłowego jej zabezpieczenia przed wtargnięciem tych zwierząt na drogę.

Wypadek w czasie polowania
Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego zobowiązany jest do pokrycia szkód wyrządzonych w czasie polowania. Kolizja musi nastąpić w skutek spłoszenia zwierzyny przez myśliwych, tylko wtedy można domagać się odszkodowania (nawet jeśli droga została prawidłowo oznaczona).
W przypadku polowania indywidualnego jeszcze trudniej jest udowodnić związek pomiędzy wtargnięciem zwierzyny na drogę, a polowaniem.

Zwierzę mające właściciela
To zgodnie z art. 431 KC odpowiedzialność za szkodę spada na właściciela. Bezpośrednio po zdarzeniu należy ustalić kto jest właścicielem zwierzęcia w czym może pomóc policja, która podejmie stosowne działania i sporządzi protokół ze zdarzenia. Może to być np. rolnik który powinien zabezpieczyć inwentarz przed wtargnięciem na drogę, to szkodę wtedy pokrywa się z ubezpieczenia OC rolnika, które jest obowiązkowe.

Rady
Gdy na drogę wbiegnie Ci zwierzę błyśnij światłami, zahamuj i dalej jedź bardzo powoli ponieważ na drogę mogą wybiec kolejne zwierzęta ze stada.

Dzikie zwierzęta są najbardziej aktywne o zmierzchu i o świcie.

Zwierzę oślepione reflektorem staje w bezruchu dopóki nie pojawi się kolejny bodziec np. sygnał klaksonu.

Oczywiście zderzenia z dzikim zwierzęciem nie da się przewidzieć, ale należy pamiętać aby w lesie być ostrożnym i zawsze gotowym do ostrego hamowania.

Należy pamiętać, że to na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia: poniesienia szkody oraz odpowiedzialności zarządcy.

Podsumowanie
W przypadku braku możliwości przypisania odpowiedzialności wymienionym podmiotom, może się okazać że kierowca będzie musiał sam ponieść koszty napraw. Aby w pełni się zabezpieczyć przed przykrą koniecznością uszczuplenia własnego portfela warto wykupić ubezpieczenia AC w ramach którego ubezpieczyciel zobowiązuje się do pokrycia szkód również z powodu potrącenia zwierząt. Ponieważ lista napraw po zderzeniu ze zwierzęciem jest bardzo długa i kosztowna, a najczęściej zniszczone są: przednia część karoserii, reflektory oraz chłodnica.
Wykupując stosowne AC będziemy pewni, że w razie kolizji ze zwierzęciem nie będziemy musieli sami pokrywać koszty napraw naszych samochodów albo unikniemy trudnego (niekiedy niemożliwego) i żmudnego udowadniania odpowiedzialności wymienionych podmiotów. – bo „profilaktyka mniej kosztuje niż leczenie”.

Autor: Michał Gruchacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *